Ta strona korzysta z plików cookies. Sprawdź naszą politykę prywatności żeby dowiedzieć się więcej.

Twój koszyk

Dodano do koszyka

Aktualnie Twój koszyk jest pusty.

Wykupując te badania zaoszczędzisz

Przejdź do kasy

Zobacz, jakie to trendy, a Twoje życie erotyczne tylko na tym zyska!

Trendy w sypialni. 5 trendów w seksie.
Trendy w sypialni. 5 trendów w seksie.

SEX - Najgorętsze trendy na 2020, aby ten rok był pełen rokoszy

Choć sam seks jest stary jak świat, wciąż zmienia się podejście do niego, a nawet pojawiły się łóżkowe mody!

Kilka sex-trendów, które mają w tym roku na zachodzie rozpalać kochanków, wpadło i nam w oko. Zobacz, jakie to trendy, a Twoje życie erotyczne tylko na tym zyska!

Trend nr 1 – nie ma nic złego w planowaniu seksu

Co więcej, właśnie taką radę usłyszysz obecnie od seksuologów! Pewnie, że super jest seks spontaniczny i radosny, a do tego jeszcze w czasie wakacji i na plaży. Ale ile możesz wytrzymać na plaży? Rozkoszuj się więc we wspomnieniach seksem radosnym, który znienacka się zdarza– ale jednocześnie spójrz na swoje życie seksualne jak osoba dorosła i świadoma okoliczności, w jakich żyje. Większość z nas ma na co dzień życie pełne zdarzeń, kalendarze mamy zapchane po brzegi, a organizm ma swoje prawa i… Często bywamy na seks albo za bardzo zajęci, albo za bardzo zmęczeni. I właśnie na te dwie przyczyny lekarstwem będzie seks planowany.

i choć dodanie zdarzenia „seks” do kalendarza Google może się wydawać niezbyt sexy, spójrz, jak ogromne zalety ma takie planowanie. Po pierwsze, wygospodarujesz czas i zablokujesz sobie, powiedzmy, dwie godziny, których normalnie mogłoby Ci zabraknąć. Po drugie, przez cały dzień będziesz czekać na tę miłą chwilę wieczorem. Po trzecie – masz czas się przygotować! Zamiast spontanicznego (czytaj: przypadkowego) seksu na kanapie, w pokoju, który wygląda jak zawsze, możesz zafundować sobie: a). czystą super pościel w sypialni, b). świece i kadzidełko, jeśli lubisz konkretne zapachy, c). odpowiednie oświetlenie, żeby było sexy i nastrojowo, d). odpowiednią, „pościelową” muzykę, e). przygotujesz seks-zabawki, żeby były pod ręką (i miały naładowane baterie) oraz f). będziesz mieć dość czasu na przederotyczną higienę. Same plusy!

Jest jeszcze jedna korzyść, o której nie wspomnieliśmy: jeśli regularnie wpiszesz „czas na seks” do kalendarza, gwarantujesz sobie… no właśnie, regularny seks. A to zdrowe i dla ciała, i dla Twojej relacji.

Trend nr 2 – baw się dobrze! I używaj do tego zabawek.

Skoro wszystko jest dla ludzi, to ta sama zasada dotyczy seks-zabawek. Jasne, do aby uprawiać seks wystarczą same ciała, ale… O wiele fajniej jest dodać do tych ciał małe co nieco. Seks-zabawki nie tylko dostarczają nowych podniet, ale mogą wkroczyć też tam, gdzie ciała napotykają na ograniczenia. Jeśli pan już skończył, ale pani wciąż nie czuje się usatysfakcjonowana, pan może sięgnąć po wibrator, by, hmmm, zastąpił odpoczywającego już penisa. Jeśli pani pragnie seksu oralnego, ale usta pana już czują zmęczenie, można je zastąpić specjalnym wibratorem, który potrafi ssać łechtaczkę. Albo kiedy pan chciałby sprawdzić, jak to jest, gdy podczas stosunku ktoś masuje przez odbyt jego prostatę – pani może sobie pomóc analnym plugiem, stworzonym właśnie w tym celu. Jak widzisz - sama radość! Zwróć tylko uwagę, by seks-zabawki były wykonane z przyjaznego dla ciała sylikonu, nie zawierały ftalanów, miały gładką powierzchnię i nie za szerokie główki. Dlaczego? Patrz: punkt trzeci ↓

Trend nr 3 – w sypialni króluje teraz sex wellness

Inna nazwa tej mody: sexual self care. I okazuje się, że na zachodzie sex wellness urósł już do całkiem pokaźnego ruchu społecznego! Na czym to polega? Najprościej: na tym, by przede wszystkim zadbać o swoje bezpieczeństwo i dobro. Jeśli coś może być niebezpieczne dla Twojego zdrowia, po prostu tego nie robisz. Jeśli nie masz pewności, czy chcesz dziś uprawiać seks – też po prostu tego nie robisz. Ma Ci być wygodnie, chyba, że specjalnie kręci Cię właśnie niewygoda. Seks nie może pozostawiać po sobie żadnych uszkodzeń, niesmaku, mieszanych uczuć.

I najważniejsze: seks ma być absolutnie bezpieczny. Teraz absolutnie królują dwa pojęcia: zdrowy seks i bezpieczny seks. A to oznacza dwie rzeczy. Pierwsza: zawsze, ale to zawsze-zawsze, stosujesz prezerwatywy. I druga: robisz badania pod kątem zdrowia seksualnego. Robisz je obowiązkowo, jeśli zdarzyła CI się przygoda bez zabezpieczenia i robisz je obowiązkowo, zanim zdecydujesz się „iść z kimś na całość” – bo w ramach sex wellnessu „iść na całość” nie oznacza po prostu „uprawiać z kimś seksu”, ale „”zdecydować się na rezygnację z zabezpieczenia przeciwko chorobom, przenoszonym drogą płciową”. Zarówno po przygodnym seksie, jak i przed rezygnacją z zabezpieczenia najlepiej zrób te badania: SEX Pakiet. Skontrolujesz się pod kątem sześciu głównych, przenoszonych drogą płciową schorzeń (kiła, HIV, chlamydia, wzw B, wzw C i opryszczka). Minimum, które musisz zrobić, to ten najmniejszy pakiet Sex Pakiet Kiła i HIV.

Trend nr 3 – przyspiesz orgazm

Jest wiele sposobów na to, by rozkosz przyszła prędzej. Jeśli się ze swoim partnerem dobrze znacie, wiecie, jakie „guziczki” naciskać, by osiągnąć efekt. Nic nie jest zabronione! Jeśli kogoś podnieca szeptanie świństewek do ucha, to właśnie taką „kurację” trzeba mu zafundować. Jeśli partnera podnieca partnerka, przebrana w jakiś konkretny strój – to dlaczego nie? Mała podpowiedź: panowie na całym świecie po prostu kochają pończochy ???? Jeśli chodzi o orgazm kobiecy, to świetnie przyspiesza go wspomniany wcześniej wibrator, który ssie łechtaczkę, ale warto pamiętać, że łechtaczka ogólnie lubi wibracje. I nowości. Jest metoda, zwana Metodą Kivina, którą łechtaczka odbiera właśnie jako nowość. Jest to seks oralny, ale… w poprzek. Łechtaczkę należy pieścić językiem nie wzdłuż, ale z prawej do lewej – i w poprzek przykładać do niej usta. Miłośnicy metody zaklinają, że orgazm przychodzi w góra trzy minuty!

Trend nr 4 – modne robią się pieszczoty analne

Jeśli seks analny Cię przeraża, nie zmuszaj się – pamiętaj, że przede wszystkim masz dbać o siebie. Ale pieszczoty analne nie muszą się równać seks analny. Okolice odbytu są silnie unerwione i bardzo wrażliwe na bodźce. Kiedy się je głaszcze, dotyka i całuje, wrażenia potrafią być niesamowite! Pamiętaj jednak, że zabawy z odbytem muszą się zawsze odbywać w asyście dużej ilości lubrykantu! I trzeba je zawsze poprzedzić dokładną higieną. I tu wracamy do planowania czasu na seks…

Trend nr 5 – lubrykant z CBD relaksuje pochwę

CBD to substancja, pozyskiwana z marihuany. Ponieważ nie zawiera THC (czyi tego składnika, który działa narkotycznie), została dopuszczona do obrotu właściwie wszędzie już dość dawno temu. I modne jest dodawanie jej do wszystkiego, od kropli z witaminą D do szamponów. Trafiła więc i do lubrykantów (czyli płynów, żeli lub kremów, służących do nawilżania pochwy podczas stosunku).

Jak działa taki lubrykant z CBD? Podobno relaksuje pochwę, jeśli kobieta jest z jakiegoś powodu spięta podczas seksu. A taki relaks ma przyspieszać orgazm. Są seksuologowie, którzy twierdzą, że po lubrykancie z CBD ścianki pochwy stają się wrażliwsze na dotyk, sam dotyk jest przez to przyjemniejszy, a orgazm intensywniejszy. Naszym zdaniem, napięcie czy brak napięcia, spróbować i tak warto.

swisslab

doctors

317

placówek w całej Polsce

500

badań w ofercie

6000

przebadanych pacjentów

doctors