infolinia
czynna
801 000 277

Rekordowy rok pod względem chorób wenerycznych

USA: rekordowy rok pod względem chorób wenerycznych

Tak źle jeszcze nie było: Ameryka w zeszłym roku przeżyła prawdziwą inwazję chorób, przenoszonych drogą płciową.

Z jednej strony jesteśmy coraz nowocześniejsi i dzięki internetowi mamy dostęp do niemalże całej wiedzy ludzkości. Wśród innych informacji można znaleźć wszystko, co trzeba wiedzieć o bezpiecznym seksie. I o tym, jak się zabezpieczyć przed zagrożeniami, które się łączą z łóżkowymi przyjemnościami. Z drugiej jednak strony, posiadanie dostępu do wiedzy nie oznacza korzystania z niej. A szkoda! Bo niewiedza daje ponure efekty: seksualna wolność, zamiast dawać tylko radość i przyjemność, niesie nie tylko ogromne, ale też coraz większe ryzyko! Ameryka jest tego najlepszym przykładem.

Liczba chorych rośnie szybciej, niż kiedykolwiek!

Rok 2017 ustanowił nowy rekord. CDC, czyli Centers for Disease Control and Prevention (coś w rodzaju amerykańskiego odpowiednika Ministerstwa Zdrowia) ogłosiło, że nowych przypadków chorób wenerycznych było więcej, niż kiedykolwiek przedtem. Wprawdzie co roku liczba diagnozowanych przypadków oscylowała wokół dwóch milionów, ale w 2017r przekroczyła ten pułap. I, niestety, z roku na rok rośnie – chorych przybywa coraz szybciej! W 2013 roku chorobami, przenoszonymi drogą płciową, zaraziło się 1,7 miliona osób. W 2014 roku nowych chorych było już 1,8 miliona. Rok 2016 powitał aż 2 miliony przypadków – a w kolejnym roku było ich 2,3 miliona. Jak widać, przez ostatnie lata co roku nowych chorych było o 100 tysięcy więcej, niż w roku poprzednim. I to się właśnie zmieniło: rok 2017 powitał trzykrotną zwyżkę, bo do „zwyczajowej” liczby chorych dobiło nie 100, a aż 300 tysięcy. W samy tylko stanie Kalifornia szacuje się, że w porównaniu do okresu sprzed trzech lat liczba chorych na kiłę, chlamydię i rzeżączkę wzrosła o 45 proc! Trzeba jeszcze pamiętać, że wszystkie te przypadki to chorzy, którzy zgłosili się do lekarza i zostali zdiagnozowani. Aż strach pomyśleć, ile osób żyje spokojnie, nie wiedząc, że noszą w sobie bombę z opóźnionym zapłonem – chorobę, która została jako pamiątka po upojnej nocy… I nie tylko prędzej czy później bomba ta wybuchnie (czy to podczas nieudanych prób zajścia w ciążę, czy jako zmiany w układzie nerwowym, wywołane przez kiłę). Ale zanim wybuchnie, bezobjawowi nosiciele zdążą się infekcją wielokrotnie „podzielić”.

Co czyha na intymne zdrowie?

Chorobami, które były najczęściej diagnozowane, były kiła, chlamydia i rzeżączka. Ironia sytuacji polega na tym, że przed tymi właśnie chorobami można się zabezpieczyć – i to całkiem łatwo! Wystarczy użyć prezerwatywy – taniej, dostępnej w każdej aptece czy drogerii i łatwej do noszenia ze sobą. Dodatkowo, kiłę i chlamydię wykrywają niedrogie i łatwo dostępne badania krwi (można je dostać tutaj, wystarczy kliknąć: WR-kiła i Chlamydia Trachomatis IgG), kosztujące nie więcej, niż duża pizza. Rzeżączkę można łatwo zdiagnozować u ginekologa. Wyników tych badań badania warto wymagać od przyszłego kochanka lub kochanki – zwłaszcza, jeśli planujesz spędzić z nią lub nim więcej, niż jedną noc. Badania te trzeba też koniecznie zrobić 3 – 4 tygodnie po przygodnym kontakcie seksualnym, by upewnić się, że nic niechcianego ci po nim nie zostało… Najlepiej kupić badania w pakiecie, wykrywającym najczęstsze „przykre niespodzianki” np. Sex Pakiet – badania podstawowe lub nieco bardziej dokładny – Sex Pakiet – badania poszerzone. Te badania pomogą ci się upewnić, czy nie zasilasz właśnie grupy niedawno zarażonych osób.

Da się to wyleczyć?

Cokolwiek „złapiesz” podczas erotycznej przygody, da się to wyleczyć. A przynajmniej w większości. Kiłę, chlamydię czy rzeżączkę – te najczęściej przenoszone choroby – leczy się kuracją antybiotykową. Ale niech to nie uśpi twojej czujności! Myślenie „a co mi tam, najważniejsza jest przygoda, co najwyżej wezmę antybiotyk” nie popłaca. Dlaczego? Bo, po pierwsze, kiłę leczy się antybiotykami w zastrzykach – i wcale nie jest to przyjemne. A po drugie, pojawiło się nowe zagrożenie: antybiotykoodporna rzeżączka. Ta do niedawna nieskomplikowana w leczeniu choroba zaczyna stawiać opór! Na całym świecie notowane są przypadki rzeżączki, która potrafi się oprzeć coraz większej ilości antybiotyków. Obecnie takie trudne przypadki leczy się dwutorowo: podaje się nowoczesne antybiotyki w zastrzykach plus antybiotyki doustne. To na razie działa – w większości przypadków. Ale nie zawsze, odnotowano już rzeżączkę, odporną na wszelkie znane leczenie. Dodatkowo, pojawienie się antybiotykoodpornej kiły czy chlamydii też wydaje się już tylko kwestią czasu - bo bakterie się uczą…

Nie znasz dnia ani godziny

Inwazja chorób, przenoszonych drogą płciową, dotyczy nie tylko Ameryki. Szacuje się, ze w Europie każdego roku zaraża się 15 – 17 milionów ludzi. W Polsce chorych na kiłę jest az trzykrotnie więcej, niż zarażonych wirusem HIV.

Wirusem HCV zarażonych jest (szacunkowo) 700 tys. osób – ale tylko kilka procent ma tego świadomość. Jak jest więc szansa, że podczas najbliższej przygody ty także trafisz na kogoś, kto nosi w sobie wirusa? Jakie jest prawdopodobieństwo, że ktoś, kto zdecyduje się iść z tobą na całość, choć prawie cię nie zna, robił to już przedtem i może coś mu po kimś „zostało”? Jesteśmy tak wolni, jak żadne pokolenie przed nami. Możemy kształtować swoje życie tak, jak się nam podoba. Niewiele zjawisk nas ogranicza przy podejmowaniu decyzji. Często podejmujemy je pod wpływem impulsu, z minuty na minutę – i to także daje nam poczucie wolności i spontaniczności, dodaje życiu smaku. Nierzadko decyzje te dotyczą kontaktów seksualnych: mam ochotę na seks, biorę więc życie garściami i pozwalam sobie na rozkosz w ramionach osoby, która akurat wzbudziła mój apetyt. I fajnie – byle robić to mądrze. Wiadomo, że jeśli chcesz erotycznej przygody tu i teraz, to nie masz czasu na badania, sprawdzanie kochanka czy zadawanie wielu pytań. Po prostu wchodzisz w to! Dobrze, rób swoje. Ale pamiętaj, że nie wolno ci kosztować tej wolności bez prezerwatywy. I że zawsze, po każdej przygodzie, musisz sprawdzić, czy była bezpieczna (robiąc to badanie Sex Pakiet – badanie poszerzone) i czy rzeczywiście możesz spokojnie żyć dalej. Ciesz się wolnością, korzystaj z niej, ale badaj się regularnie.

Ta strona korzysta z plików cookies. Sprawdź naszą politykę prywatności żeby dowiedzieć się więcej.

Akceptuję