infolinia
czynna
801 000 277

Poznaj wady i zalety ONS

Seks na pierwszej randce

Współczesna rzeczywistość to czas wszystkie, co szybkie. Szybkie jemy jedzenie. Szybkie chcemy mieć samochody, smartfony, komputery. Szybko chcemy zarabiać pieniądze i widzieć efekty swojej pracy. Seksowi też się nie udało wymknąć tej regule: seks także chcemy mieć szybko.

Kiedyś niepisana reguła mówiła: seks najprędzej na trzeciej randce. Tej regule hołdowały np. bohaterki serialu Seks w wielkim mieście. Chociaż zdarzało się im, że robiły wyjątki… Trzeba jednak pamiętać, że serial był kręcony pod koniec lat 90., czyli 20 lat temu. Wiele się od tamtej pory zmieniło – jak choćby to, że obecnie reguła trzeciej randki jakby słabiej obowiązuje.

Seks i do widzenia?

Różnica polega na tym, że sporo młodych kobiet decyduje się na seks już przy poznaniu mężczyzny. Mężczyźni nigdy nie mówili „nie”. Jeśli kobieta była gotowa na seks na pierwszej randce, przed nią albo zamiast niej – brali, co było w ofercie. Większość mężczyzn, zapytana, czy zdecydowaliby się na seks na pierwszej randce – nawet, gdyby to miało oznaczać, że z dalszej znajomości nic nie będzie – odpowiada „tak”. Bo seks jest dla nich sam w sobie wartością. Jeśli nie będzie z tego związku, ale jedna lub kilka szalonych nocy – świetnie, dlaczego nie! Większość kobiet ma jednak odwrotnie: seks jest przyjemny, owszem, ale sam w sobie nie jest aż tak kuszący, żeby ryzykować obiecującą znajomość. Tym bardziej, że kobiety często używają seksu jako wabiku: chcą nie tyle przeżyć orgazm, co zainteresować i przywiązać do siebie mężczyznę. Tak, to brzmi jak stereotyp, ale kobiety zazwyczaj szukają partnerów na stałe. Jest to uwarunkowane i ewolucyjnie, i społecznie – na ten temat zostało napisane już tak wiele, że nie ma sensu tego powtarzać. Faktem jest, że kobieta w fazie tzw. wicia gniazda (czyli między 20 a 35lat) szuka kogoś, z kim założy rodzinę. Są wśród pań także kobiety wyzwolone, które – podobnie, jak mężczyźni – potrafią docenić wartość niezłej zabawy w łóżku. Mają odwagę realizować swoje fantazje i rzeczywiście są w stanie potraktować seks jak ciastko, na które „ma się smaka”, choć wiadomo, że wartości odżywczych nie ma w nim co szukać. Ale takie kobiety stanowią mniejszość. Zdaniem seksuologów, ok. 40 proc. pań ma raczej zahamowania i problemy z osiąganiem orgazmu, niż wybujałe libido i odwagę, by – trzymając się naszego przykładu - jeść ciastka zamiast obiadu.

Będzie coś z tego?

Na internetowych forach jest sporo dyskusji wokół seksu na pierwszej randce. Większość młodych kobiet przyznaje, że wyznaje zasadę „niech poczeka”. Wtedy będzie bardziej cenił to, co dostaje – bo jeśli za łatwo mu pójdzie, nie będzie szanował i cenił. To prawda – mężczyźni z jednej strony chcą się kochać z atrakcyjną kobietą tak szybko, jak tylko się da; ale z drugiej wciąż jedną nogą tkwią w średniowieczu i gdzieś w głębi myślą „skoro poszła ze mną do łóżka, zanim mnie nawet poznała, to znaczy, że jest łatwa i puszczalska”. A kto by chciał puszczalską żonę? Skoro jemu tak łatwo poszło, to ilu przed nim nie miało problemu? I, co gorsza, ilu po nim też na opór nie napotka? Doświadczenie zdaje się to potwierdzać: znajomość, która zaczyna się od seksu raczej rzadko się kończy marszem Mendelssohna. Seks na pierwszej randce to nie początek związku, to tylko seks na pierwszej randce. Nawet, jeśli na jednej seks-randce się nie skończy, tylko obejmie kilka kolejnych seks-randek, przygoda raczej nie potrwa długo. I raczej nie będzie to taka znajomość, jakiej szukała kobieta. Jeśli dla niej seks był wstępem do czegoś więcej, jeśli chciała na mim coś zbudować, może się bardzo rozczarować. Facet, który się po szybkim seksie kobietą zauroczył, zauroczył się tylko na chwilę.

To się nie opłaca

Jeśli więc szukasz miłości, pozwól facetowi się najpierw postarać. Jeśli będzie się musiał natrudzić, by cię zdobyć, będzie dumny – z siebie i swojej zdobyczy. Jest jeszcze jeden powód, dla którego warto z seksem zaczekać: pierwszy seks bywa czasem rozpaczliwie nieudany. Ludzie się krępują, nie znają swoich ciał, nie wiedzą, co lubi partner, denerwują się, robią sporo rzeczy na oślep. Dużo może pójść nie tak! Po takim seksie mała jest szansa, by któraś ze stron chciała powtórki. Ale jeśli się najpierw poznacie, polubicie i będzie wam na sobie zależało, wybaczycie sobie ewentualne wstępne niedoskonałości, pośmiejecie z nich i spróbujecie – znowu i znowu. Aż znajdziecie idealną równowagę i harmonię.

Zadbaj o siebie!

Może się zdarzyć, że poczujesz nieodpartą chęć, by iść z kimś nowo poznanym do łóżka. Może być tak, że ta ochota, to podniecenie i pożądanie będzie czyste i autentyczne. Może być tak, że nie zechcesz tej ochoty stłumić, ale zapragniesz podążyć za jej głosem. Jeśli zrobisz to świadomie, wiedząc, że to tylko seks, że będzie ci przyjemnie i przeżyjesz podniecającą przygodę, którą będziesz potem radośnie wspominać – super! Twoje koleżanki-mężatki, które mają trudności z wypełnianiem małżeńskiego obowiązku, mogą ci tylko pozazdrościć. Jest tu jednak wielkie ALE: koniecznie zadbaj o siebie. Pierwszy rok już zrobiłaś: jesteś świadoma, że to tylko seks i akceptujesz to. Pora na krok drugi: zabezpiecz się. Pamiętaj, że zaraz pójdziesz do łóżka z kimś, o kim niczego nie wiesz: ani ile miał do tej pory partnerek, ani czy np. uprawiał seks z innymi mężczyznami, ani jak dalece ryzykuje dla podniecenia i przyjemności. Taki tajemniczy partner, choćby był przystojny do bólu, stanowi też dla ciebie ryzyko. KONIECZNIE użyj prezerwatywy! Prezerwatywa zmniejsza ryzyko zarażenia się którąś z chorób, przenoszonych drogą płciową. Powiedz, że zastosowanie prezerwatywy jest warunkiem koniecznym, bez tego wychodzisz – przez seks można złapać choroby, które są nawet potencjalnie śmiertelne (np. wirusa HIV). A po wszystkim, kiedy zmęczona i ukontentowana udanym seksem wymkniesz się do siebie, wyjmij kalendarz lub telefon i zaznacz w nim datę gorącej randki. Policz cztery tygodnie do przodu i zaznacz kolejną datę: to czas, kiedy powinnaś zrobić badanie, kontrolujące twoje seksualne zdrowie (takie badanie znajdziesz tutaj: SEX PAKIET). Po czterech tygodniach od ryzykownego zbliżenia trzeba sprawdzić, czy oprócz kilku orgazmów nie dostałaś od przypadkowego kochanka jakiejś przykrej niespodzianki. Dlaczego po czterech tygodniach? Ponieważ niektóre choroby potrzebują trochę dłuższego czasu, by zaznaczyć swą obecność w organizmie. Wcześniej badanie może nie dać miarodajnych wyników. Po upływie czterech tygodni badanie SEX PAKIET wychwyci już wszystko.

Ta strona korzysta z plików cookies. Sprawdź naszą politykę prywatności żeby dowiedzieć się więcej.

Akceptuję