infolinia
czynna
801 000 277

Kiła - jak ją rozpoznać? 

Warto znać najważniejsze objawy tej choroby, by szybko ją rozpoznać i równie szybko znaleźć pomoc.

Jeśli uprawiasz seks – zwłaszcza, gdy często zmieniasz partnerów lub zdarzają ci się przygody - musisz pamiętać o tej chorobie. Nie machaj ręką, że jakoś to będzie, że ciebie to nie spotka. Tego nie wiesz. Kiła jest ryzykiem realnym!

Kiła - jak można się zarazić?

Kiła, zwana też syfilisem, chorobą francuską, chorobą dworską, luesem czy miłosną ospą, jest zaliczana do grupy chorób, przenoszonych drogą płciową. Zazwyczaj do zarażenia dochodzi w trakcie stosunku płciowego. Ale nie tylko: złapać tę bakterię można nawet bez seksu (tak! możliwa jest kiła bez stosunku). Złapać kiłę można nawet przez zwykły pocałunek – jeśli druga osoba jest zarażona i ma w ustach zmiany kiłowe. Do zarażenia dochodzi również podczas pieszczot (oralnych lub innych), w których dociera się w okolice narządów płciowych partnera. Bakterie, wywołujące kiłę, mogą się bowiem kryć w niewielkim, nie rzucającym się w oczy wrzodzie, który na początku choroby formuje się na narządach płciowych chorego lub w ich okolicy. Przypomina zwykłego pryszcza, trochę może większego, ale nie wydaje się niepokojący – więc z reguły się nie nim nie przejmujemy. Ten „pryszcz” powstaje jednak w miejscu, w którym do organizmu wniknęły zarazki. Wystarczy jednak przejechać po nim dłonią, by znalazły się na niej baterie. Jeśli potem tę dłoń przeniesiesz na własne drogi śluzowe albo na skórę, wystarczy minimalne jej uszkodzenie, minimalna, nawet niewidoczna gołym okiem ranka, by bakterie zalazły wejście do organizmu. Bakterie mogą się przedostać na twoje narządy płciowe także bez pełnego stosunku – wystarczy, że strefy intymne wchodzą w kontakt czy ocierają się o siebie. Poprzez stosunek zarazić się można na późniejszym etapie rozwoju kiły: kiedy bakterie w zarażonym organizmie namnożyły się i dostały do krwiobiegu. Na tym etapie będą już się znajdować także w nasieniu oraz pływnie, widzialnym podczas podniecenia przez kobiece narządy.

Kiła – jak się objawia?

O tym, że na początku choroby robi się niewielkie owrzodzenie, już wiesz. Formuje się zwykle od 10 do 30 dni po intymnym spotkaniu z kimś, kto choruje na kiłę. Owrzodzenie to jest niebolesne i po jakimś czasie samo się goi i znika – nawet, jeśli się go niczym nie leczy.

- U mężczyzn najczęściej pojawia się na napletku lub żołędzi penisa. Może się też pojawić na odbycie (jeśli w grę wchodziły pieszczoty analne) oraz na ustach lub w gardle (po seksie oralnym).

- U kobiet kiłowe owrzodzenie pierwszego stadium choroby może się pojawić na wargach sromowych i innych elementach pochwy, łechtaczce, szyjce macicy, brodawkach piersiowych, odbycie, ustach i gardle.

Kolejne stadium kiły rozwija się ok. 9 tygodni od pechowego seksu. Chory czuje się zmęczony i ma obfite nocne poty, może mieć bóle gardła – zazwyczaj więc sądzi, że to infekcja wirusowa. Powiększeniu ulegają węzły chłonne. Na skórze pojawia się wysypka, która jednak za bardzo nie dokucza, bo nie swędzi i nie piecze. Ta wysypka, podobnie jak pierwsze owrzodzenie, może sama zniknąć – ale może też nawracać, przybierając postać sączących się grudek. Następnie wszystkie te objawy mogą się wycofać i nie powracać przez dwa lub więcej lat. To stadium nazywane jest kiłą utajoną. I tu kryje się podstępna natura tej choroby: utajenie choroby nie znaczy, że jest się bezpiecznym! Objawów brak, ale choroba dalej się toczy! I po kilku lub kilkunastu latach znowu uderzy – tym razem jednak atakując układ nerwowy, niszcząc wzrok, układ krwionośny, stawy czy serce, wywołując zmiany w psychice i działaniu mózgu. Na skórze rosną kilaki – guzy, które deformują całą okolicę. Jeśli choroba nie będzie leczona, może doprowadzić nawet do śmierci.

Kiła – jakie zrobić badanie?

Można się bardzo łatwo przekonać, czy ostatnia przygoda nie zostawiła po sobie niemiłej pamiątki w postaci syfilisu. Tak naprawdę, to po każdej erotycznej przygodzie warto jest skontrolować, czy nie doszło do zakażenia. Pamiętaj, że możesz zarazić się kiłą od osoby, która z pozoru jest zupełnie zdrowa! Nie warto liczyć na łut szczęścia – lepiej mieć pewność, że jesteśmy bezpieczni. I choć nie każdy pryszcz na narządach płciowych jest kiłą, lepiej sprawdzić, czy aby na pewno – jeśli coś się pojawiło, a potem znikło, zrób test. Jedno badanie krwi – i wiesz. Test miewa różne nazwy: USR, WR, VDRL – ale pod każdą kryje się to samo: bezpieczeństwo i pewność. W dodatku można je zyskać za niewiele ponad 20 zł – kliknij tutaj i kup sobie zdrowie i spokojny sen.

Pamiętaj: kiłę można skutecznie leczyć – ale im wcześniej zacznie się kuracja, tym większa szansa za szybkie pożegnanie choroby. Jeśli chcesz się uchronić od zniszczeń, jakie może spowodować, skontroluj swoje zdrowie już dziś!

Najlepiej wykonać za 1 kłuciem badania w kierunku większości chorób przenoszonych drogą płciowa KUP SEX PAKIET

Ta strona korzysta z plików cookies. Sprawdź naszą politykę prywatności żeby dowiedzieć się więcej.

Akceptuję