infolinia
czynna
801 000 277

Czy stały związek = bezpieczeństwo sexualne?

W stałym związku też nie jesteśmy bezpieczni!

Monogamia chroni przed chorobami wenerycznymi? Tak. Ale nie zawsze…

Zdrowie seksualne jest przewrotne: im więcej ciekawych doświadczeń i ekscytujących partnerów, tym bogatsze i bardziej satysfakcjonujące życie erotyczne - i jednocześnie tym mniej bezpieczne dla seksualnego zdrowia. Wniosek z tego, że jeśli mamy odwrotnie – jesteśmy w stałym, monogamicznym związku i jesteśmy sobie nawzajem wierni – to nasze zdrowie intymne jest bezpieczne. Owszem, ale tylko częściowo! Okazuje się bowiem, że nawet dochowując całkowitej wierności jednemu partnerowi, nie mamy gwarancji, że nie zarazimy się jedną z przypadłości, przenoszonych drogą płciową. Osoba, która ma stałego partnera i jest mu z wzajemnością wierna, na pewno może spać spokojniej, niż osoby o mniej uporządkowanym życiu erotycznym, ale… ryzyko wciąż istnieje.

Tak, nawet będąc w monogamicznym związku możemy się czymś zarazić!

Jak to możliwe? Specjaliści do spraw intymnego zdrowia ostrzegają: wiele chorób, przenoszonych drogą płciową, może przez wiele miesięcy – a nawet lat – pozostawać w fazie uśpienia. Oznacza to, że dana osoba jest zarażona i może zarażać innych, ale sama nie ma żadnych objawów! Nie ma upławów, wysypki, bólu okolic intymnych, nic nie zmienia koloru, konsystencji czy zapachu – ale choroba się kryje w głębi organizmu. Może się więc okazać, że nasz partner, z którym przeszliśmy przez wszystkie fazy związku erotycznego – od pierwszego seksu, poprzez seks z zabezpieczeniami, aż po umowę o erotyczną wyłączność – już w fazie stałego związku czymś nas „poczęstuje”. Opamiętaj: kiedy przechodzisz z nowym partnerem do fazy „jesteśmy tylko ze sobą” poproś o to, byście się najpierw przebadali, zanim dojdziecie do fazy „rezygnujemy z prezerwatywy” (takie badanie możesz kupić tutaj: SEX PAKIET – kliknij). Przebadanie obu stron to jedyna gwarancja, że będziecie uprawiać naprawdę zdrowy i bezpieczny seks. Brak takiego badania może oznaczać, że narażasz się na ryzyko takich chorób, jak:

- kiła (syphilis). Kiła wywołuje widoczne objawy w pierwszej I drugiej fazie. Obejmują one owrzodzenia I wysypkę. Jednak później choroba wchodzi w fazę uśpienia, fazę ukrytą. Na tym etapie może przez całe lata nie dawać żadnych objawów! Mimo to, wywołujące kiłę bakterie są obecne w wydzielinie okolic intymnych i mogą zarażać. Co więcej, twój partner mógł wcześniej uprawiać seks z zarażoną kiłą osobą i nawet nie zauważyć objawów pierwszej fazy – może więc nie mieć zielonego pojęcia, że jest chory i właśnie ciebie zaraża. Możliwość tę wykluczy tylko i wyłącznie badanie (np. to – Badanie HIV i kiła – kliknij).

Chcesz dowiedziesz się więcej o kile? Przeczytaj tekst Kiła – jak ją rozpoznać.

- chlamydia. Chorobę tę zwie się czasem „cichą infekcją”, ponieważ większość zarażonych osób nie wie o swojej infekcji. Zakażenie chlamydią przebiega bowiem w większości przypadków bezobjawowo. A nawet, jeśli objawy się pojawią, nastąpi to dopiero kilka tygodni lub miesięcy po seksie, podczas którego „dostaliśmy” tę niespodziankę. W tym czasie dana osoba może już być w kolejnym i monogamicznym związku – z tobą. „Cichość” chlamydii to pułapka: nie czujesz, że chorujesz, więc się nie martwisz - ale poniesiesz konsekwencje przewlekłego zakażenia. Jeśli jesteś kobietą – bo to u kobiet może dojść do problemów z zapłodnieniem i przewlekłych bólów podbrzusza. Jeśli chlamydioza daje objawy, obejmują one pobolewanie w podbrzuszu, podkrwawianie między miesiączkami i po zbliżeniu oraz bolesność podczas stosunku.

- wirusowe zapalenie wątroby. Ta choroba to rekordzistka: można jej przez całe dziesięciolecia nie podejrzewać, ale nosić w sobie. Zarazić się nią można poprzez kontakt z wydzielinami ciała, takimi jak krew, sperma i płyn, nawilżający kobiece narządy płciowe. Najczęstsze drogi zakażenia to zastrzyki lub inne zabiegi, wymagające nakłuć czy nacięć oraz właśnie seks. I tak, jak podczas zabiegów zaczynamy już myśleć o wirusowym zapaleniu wątroby, szczepić się na nie itd., tak podczas seksu w ogóle nie przychodzi nam ona do głowy. A powinna, bo zarówno ty, jaki twój partner możecie się dowiedzieć, że oboje jesteście zarażeni nawet po wielu latach bycia razem. I będzie to fatalna wiadomość, ponieważ medycyna nie zna w stu procentach skutecznego leku na wirusowe zapalenie wątroby. Aby się więc uchronić, wykonajcie na początku związku przynajmniej to badanie: HCV przeciwciała oraz to badanie: HBs antygen.

- HIV. Najczęstszą drogą, jaką zarażamy się tym wirusem, jest właśnie seks bez zabezpieczenia. Zwłaszcza seks analny lub waginalny, z gatunku nieco brutalniejszych. Oba rodzaje łączą się z mikrouszkodzeniami tkanki, przez które łatwo może wniknąć wirus. Wczesna faza zakażenia może przypominać grypę, z gorączką, dreszczami, nocnymi potami i powiększeniem węzłów chłonnych. Ale potem choroba może przejść w fazę uśpienia, która potrafi trwać miesiące lub lata. Na zarażenie narażony jest każdy, kto idzie do łóżka z osobą, uprawiającą wcześniej seks bez zabezpieczenia. Jeśli twojemu partnerowi przytrafiło się to chociaż raz, poproś, by się przebadał (wykonując to badanie: HIV przeciwciała), zanim ty zrezygnujesz z zabezpieczenia. A jeśli już się stało i sypiacie ze sobą, nie przebadawszy się uprzednio, zróbcie to teraz razem. Wcześnie wykryte, zakażenie HIV można tak leczyć, by nigdy nie przeszło w pełną chorobę – AIDS.

Chcesz się dowiedzieć więcej o testach na HIV? Przeczytaj tekst To musisz wiedzieć o badaniu na obecność HIV

- wirus HSV czyli opryszczka. To bardzo powszechny wirus. Szacuje się, że jedna na 5 osób w wieku pomiędzy 15 a 50 lat jest jego nosicielem. I można go złapać, nawet jeśli partner nie ma żadnych objawów. Więcej: partner może nie mieć ich teraz i może nie dostać ich nigdy. Po prostu, choć jest zarażony wirusem, jego organizm sobie z nim radzi i nie dopuszcza do pojawienia się opryszczkowych wykwitów. Twój organizm może okazać się słabszy i np. wykwity będą się pojawiać co kilka tygodni lub miesięcy. Zakażenie tym wirusem nie prowadzi do poważniejszej choroby (choć może być groźne dla kobiet w ciąży), ale i tak jest nieprzyjemne, bolesne i kłopotliwe (a także na czas występowania wykwitów trzeba zrezygnować z seksu). Jedyny sposób, by wyeliminować zagrożenie, to badanie – np. to: Herpes Simplex Virus IgG.

Podsumowanie:

Jeśli naprawdę dbasz o swoje zdrowie seksualne (I nie tylko, bo przecież w niebezpieczeństwie jest też wątroba i układ odpornościowy), pamiętaj: tylko badanie pod kątem chorób, przenoszonych droga płciową, daje całkowita pewność, że twoje zdrowie jest bezpieczne. Warto oczywiście porozmawiać z partnerem o przeszłości i historii chorób – ale partner może nie mieć świadomości, że czymś się zaraził, bo zlekceważył, nie zauważył lub źle zinterpretował symptomy. Jedynym sposobem, by uzyskać pewność bezpieczeństwa, także w monogamicznym związku, jest przebadanie się! Zróbcie oboje SEX PAKIET (kliknij na nazwę badania), a będziecie wiedzieli – razem, na dobre i na złe.

Ta strona korzysta z plików cookies. Sprawdź naszą politykę prywatności żeby dowiedzieć się więcej.

Akceptuję