Ta strona korzysta z plików cookies. Sprawdź naszą politykę prywatności żeby dowiedzieć się więcej.

Twój koszyk

Dodano do koszyka

Aktualnie Twój koszyk jest pusty.

Wykupując te badania zaoszczędzisz

Przejdź do kasy

3 pozycje ułatwiające kobietom orgazm

3-pozycje-ulawtiajace-kobiecy-orgazm
3-pozycje-ulawtiajace-kobiecy-orgazm
3-pozycje-ulawtiajace-kobiecy-orgazm

3 pozycje ułatwiające kobietom orgazm

3 pozycje, ułatwiające kobietom orgazm

Co zrobić, aby kobieta szybko osiągnęła orgazm podczas seksu? Jasne, pieszczoty są ważne – ale ważna jest też pozycja, w jakiej się kochacie.
Dlaczego niektórym kobietom tak długo zajmuje osiągnięcie orgazmu? Powodów jest oczywiście wiele i nie na wszystkie da się coś szybko poradzić – ale jest jeden, z którym można coś zrobić od ręki.

Co dla niej, a co dla niego

Choć seks bywa równie ekscytujący dla obu stron, częściej to mężczyzna dochodzi pierwszy. Dlaczego? Bo mężczyzna z reguły uprawia seks w taki sposób, jaki jest efektywniejszy… dla niego. Instynktownie wybiera takie pozycje, w których to jego strefy erotyczne są najbardziej stymulowane. A to nie zawsze są te same pozycje, które stymulują wrażliwe obszary kobiety.

Kiedy kobieta leży na plecach (a taka pozycja jest spotykana najczęściej), „dom” jej przyjemności, czyli obszar, który łączy się ze strefą orgazmu (tam znajduje się m.in. punkt G), ląduje u góry. Stanowi tak jakby „sufit” wnętrza pochwy. Problem w tym, że w takiej pozycji penis mężczyzny, wchodząc i wychodząc z pochwy, omija ten „sufit” i nie trafia we wrażliwe strefy.

Zrób to jak należy

Sytuację trochę ratuje penis gruby albo zakrzywiony w odpowiedni sposób – wtedy kochanek ma szansę „zahaczyć” właściwe miejsca. Ale nawet wtedy mężczyzna jest w stanie wyzwolić tylko niewielką część orgazmicznego potencjału swojej partnerki.

Jeśli chcesz ten orgazmiczny potencjał w pełni wyzwolić, trzeba połączyć dwie rzeczy: stymulację łechtaczki oraz odpowiednie manewrowanie penisem. Idealne dla kobiecego orgazmu są te pozycje, które pozwalają partnerowi wprowadzać penis jednocześnie do środka i w górę – tak, by uderzał lub pocierał wspomniany wcześniej „sufit”. Zobacz, w jakich pozycjach seks będzie dla kobiety najprzyjemniejszy – tak, że będzie jej najłatwiej osiągnąć orgazm.

  1. 1.      Pozycja misjonarska z magicznym dodatkiem. Niektórzy uważają pozycję misjonarską za zbyt „waniliową”, ale jeśli dodasz do pozycji misjonarskiej niewielkie modyfikacje, zmieni się w doskonały wyzwalacz orgazmu. Sekret tkwi w tym, że dzięki niewielkim zmianom, w pozycji misjonarskiej łatwo jest trafić w punkt G – i to za każdym razem, kiedy partner poruszy biodrami!

Co trzeba zrobić? Weź poduszkę i podłóż ją pod pupę partnerki – tak, by nieco unieść jej biodra. Im większa poduszka i im wyżej znajdą się biodra partnerki, tym łatwiej będzie trafić w punkt G. Ale to jeszcze nie wszystko! Wyzwalaczem naprawdę bombowego orgazmu jest pozycja, w której partner bierze nogi leżącej na plecach partnerki i zakłada je sobie na ramiona. Wtedy jego penis trafia idealnie tam, gdzie trzeba. A jeśli jeszcze weźmie obie nogi na jedno ramię, zapewni sobie i swojej partnerce dodatkowe doznania. W takiej pozycji pochwa jest ściśnięta i wąska, a więc lepiej stymuluje członek – czyli sytuacja win-win, przyjemna dla obojga kochanków.

  1. 2.      Pozycja na płaskiego pieska. Pozycja na pieska jest faworytem wielu kobiet i mężczyzn. Zwłaszcza kobiet, bo w tej pozycji strefy orgazmiczne wewnątrz pochwy są dobrze stymulowane. Ale można wznieść tę pozycję na nowy poziom dzięki niewielkiej modyfikacji.

Co trzeba zrobić? Kobieta powinna się położyć na brzuchu, a pod biodra trzeba podłożyć poduszkę (lub poduszki – tu musicie trochę poeksperymentować). Partner kładzie się na plecach partnerki i wprowadza penis do pochwy, kierując go ku dołowi. W takiej pozycji penis partnera wchodzi do pochwy pod takim kątem, że bardzo łatwo jest mu dotrzeć do punktu G. Aby dodać pozycji pieprzyku, mężczyzna może złapać i przytrzymywać ręce partnerki przy jej bokach, aby pokazać seksualną władzę (jeśli kręcą was takie rzeczy).

  1. 3.      Odchylona do tyłu kowbojka. Kobieta chce mieć orgazm i jej ciało wie, jak do tego dojść. Dlatego, kiedy partnerka jest na górze (czyli siedzi na partnerze) robi dokładnie to, o co prosi ją jej własne ciało. Porusza się w taki sposób i z taką intensywnością, jaka jest dla niej najprzyjemniejsza. Niestety, partnerzy wtedy – rozochoceni podnieceniem partnerek – dorzucają swoje trzy gorsze. To często daje efekt odwrotny, bo tylko opóźnia orgazm u kobiety.

Co trzeba zrobić? Kiedy kobieta siedzi na partnerze, porusza się w charakterystyczny sposób: nie tylko w górę i w dół, ale też  stosuje ruchy posuwiste. W ten sposób dobrze stymuluje swoje strefy erotyczne. Mężczyźni wtedy zazwyczaj chcą się włączyć, łapią więc partnerkę za biodra, unieruchamiają je i sami zaczynają się poruszać, w górę i w dół. Cała tajemnica polega na tym, by się przed tym powstrzymać i pozwolić kobiecie na to, by działała w swój sposób i w swoim tempie. Jeśli leży na mężczyźnie, poruszając się w górę i w dół stymuluje swoją łechtaczkę. Jeśli siedzi na partnerze, odchylając się do tyłu, przyjmuje pozycję, w której stymulowany jest punkt G.

Ale wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy, że odchylając się do tyłu w pozycji na jeźdźca, umożliwia członkowi partnera masaż punktu G. warto, aby świadomy tego partner poprosił partnerkę, aby tę pozycję przyjęła. Jeśli wcześniej tego nie próbowała, może potrzebować chwili, zanim znajdzie idealny kąt i idealny ruch. Ale kiedy już go znajdzie, partner może położyć dłoń na jej wzgórku łonowym i kciukiem pocierać łechtaczkę. Takie połączenie wyśle ją na najwyższy możliwy szczyt.

Dodatkowa wskazówka: im więcej orgazmów ma kobieta, tym mniej czasu zajmuje jej dotarcie na kolejny szczyt. Zazwyczaj najdłużej trwa osiągnięcie pierwszego orgazmu. Kiedy już się to uda, każdy kolejny przychodzi łatwiej. Jeśli więc chcesz doprowadzić kobietę do szybkiego orgazmu podczas penetracji, daj jej najpierw fajny orgazm podczas gry wstępnej. Im więcej orgazmów z gry wstępnej, tym szybciej i łatwiej będzie szczytować podczas penetracji.

Najważniejszy składnik

Jest coś, bez czego żądna kobieta orgazmu nie osiągnie. Tym tajemniczym składnikiem jest poczucie bezpieczeństwa. Kobieta, aby szczytować, musi móc całkowicie zanurzyć się w seksualnej przyjemności, nie może się niczego obawiać, o nic martwić. I tu partner ma dwa zadania.

Pierwsze zadanie: zadbać o antykoncepcję. Lęk przed niechcianą ciążą potrafi skutecznie przegonić orgazm. Jeśli partnerka nie stosuje pigułki, partner musi zastosować prezerwatywę.

I zadanie drugie: zapewnić partnerce poczucie bezpieczeństwo pod kątem zdrowotnym. Kobieta nie może się obawiać, że oprócz orgazmu dostanie też jakąś chorobę, przenoszoną drogą płciową. Dlatego zróbcie (tak, najlepiej oboje) badania pod kątem zdrowia seksualnego (najlepiej to badanie: SEX Pakiet Podstawowy lub to: SEX Pakiet Rozszerzony) – aby móc podczas seksu myśleć wyłącznie o tym, że jest bardzo przyjemny.

3-pozycje-ulawtiajace-kobiecy-orgazm

swisslab

doctors

420

placówek w całej Polsce

500

badań w ofercie

6000

przebadanych pacjentów

doctors