infolinia
czynna
801 000 277

Światowy Dzień AIDS - 1 grudnia

3 największe mity na temat AIDS

1 grudnia jest Światowym Dniem AIDS. Ten dzień ma nam przypominać, że AIDS zabrało całe mnóstwo żyć.

HIV to problem wciąż aktualny. Warto działać na rzecz jego rozwiązania także przez pozostałe dni w roku – poznając i upowszechniając informacje na temat HIV/AIDS, wykonując badania w kierunku HIV, działając bez uprzedzeń w życiu prywatnym i zawodowym oraz solidaryzując się z osobami, które cierpią z tego powodu.

Choroba ta była przyczyną śmierci np. Freddiego Merkurego – w dodatku zabiła go, gdy miał zaledwie 45 lat. Był u szczytu sławy, świat leżał mu u stóp – ale wirus okazał się silniejszy. Na AIDS zmarł też Anthony Perkins, aktor, który zagrał w słynnej Psychozie Alfreda Hitchcocka. Mia więcej szczęścia, niż Freddie Mercury, bo udało mu się przeżyć aż 60 lat. Jedną z pierwszych ofiar AIDS był aktor, Rock Hudson. Zdolny i przystojny jak marzenie, zagrał w kilkudziesięciu filmach, lecz niw wygrał z kompilacjami, wywołanymi przez AIDS. Podobnie Ricky Hector Wilson, gitarzysta legendarnego zespołu B-52’s.

Według danych WHO, na świecie życie 37 milionów osób, zarażonych wirusem HIV lub chorych na AIDS.

Co gorsza, statystycznie co dwie minuty wirusem HIV zaraża się kolejna osoba. Dlaczego? Ponieważ wciąż nie jesteśmy wystarczająco ostrożni, wystarczająco zapobiegawczy. Najczęstszą droga transmisji wirusa jest współżycie. Można się nim zarazić także używając wspólnych igieł. Stosunek pozostaje główną drogą zakażenia. A przecież wystarczy tak niewiele, by uchronić zdrowie i życie!  Pierwsza, to użyć prezerwatywy, jeśli zamierzamy uprawiać seks z kimś, kogo mało znamy lub nie mamy pewności, że jest zdrowy. Druga, to przebadać się pod kątem obecności wirusa HIV po każdej erotycznej przygodzie, podczas której spontaniczność zabiła zdrowy rozsądek i np. kochaliśmy się bez zabezpieczenia (albo zabezpieczenie nam pękło). Dlaczego warto się badać? O tym piszemy poniżej.

AIDS - błędy, mity, przekłamania

Choć AIDS zbiera swoje śmiertelne żniwo od kilkudziesięciu lat, a na zarażenie się narażony jest praktycznie każdy z nas. Wciąż mało wiemy o tej chorobie, Narosło wokół niej wiele mitów i przekłamań – a niektóre są wręcz szkodliwe. Oto najczęstsze mity, z wyjaśnieniem, jak naprawdę sprawa wygląda.

Mit 1 – jak ktoś złapie wirusa HIV to już po nim. To wyrok śmierci.

Zacznijmy od tego, czym różni się HIV od AIDS. HIV to nazwa wirusa, którym się możemy zarazić. AIDS to nazwa choroby, którą ten wirus wywoła – ale nie od razu. Wszystkie opisane na początku tekstu ofiary AIDS zaraziły się wirusem HIV w latach 80 i 90. Wtedy wirus HIV, po wniknięciu do organizmu, w ciągu kilku lat namnażał się do tego stopnia, że niszczył układ immunologiczny – i w końcu ofiara umierała na AIDS, a raczej zabijały ją niegroźne dla innych choroby. Freddy Mercury zmarł 20 lat temu. Gdyby żył dziś, jeszcze dzisiaj stałby na scenie. Lek, który by to umożliwił, został opracowany raptem 5 lat po śmierci piosenkarza… Obecnie medycyna potrafi zatrzymać rozwój choroby. Dzięki odpowiednim lekom (tzw. lekom antyretrowirusowym), które się przyjmuje doustnie, można zatrzymać namnażanie się wirusa HIV i w ten sposób nie dopuścić do pełnej postaci choroby, czyli do AIDS. Ale jest jeden warunek: trzeba wiedzieć, że jest się zarażonym i podjąć leczenie na wczesnym etapie infekcji. To dlatego tak bardzo, bardzo, bardzo ważne jest badanie krwi pod kątem obecności wirusa HIV po ryzykownym kontakcie seksualnym! Jeśli wiemy, że złapaliśmy wirusa, możemy zacząć się leczyć. Ale jeśli nie wiemy, że złapaliśmy wirusa, cóż… Będzie uszkadzał organizm, aż do momentu, gdy uszkodzi układ odpornościowy i rozwinie się pełna choroba, AIDS. Wtedy prognozy są już znacznie gorsze. Przebadać się można, przykładowo wykupując to badanie: HIV (p.ciała anty-HIV1/HIV2 combo) – szybko i dyskretnie. Pamiętaj jednak, że badać się trzeba po upływie dwóch tygodni od ryzykownego kontaktu i dla pewności powtórzyć badanie po 12 tygodniach.

Mit 2 – przecież widać, że ktoś jest chory, więc go ominę i się nie zarażę.

Nie, choroby nie widać. Tym bardziej, że przez kilka lat HIV już krąży w organizmie, ale choroba – czyli AIDS – jeszcze się nie rozwinęła. Taka osoba wygląda na zdrową. Początki infekcji przypominają lekką grypę lub przeziębienie i po kilku tygodniach mijają. Ale zarażona osoba już jest nos1 icielem wirusa i może nim zarażać.

Mit 3 – wirusem HIV nie zarażają się osoby heteroseksualne.

Kiedyś uważano, że AIDS jest problemem wyłącznie homoseksualistów, prostytutek i narkomanów. Osoby „porządne” uważano za bezpieczne. Dziś myśli tak – na szczęście – coraz mniej osób. Natomiast prawdą jest, że na zarażenie się HIV narażone są tak samo homoseksualiści jak i heteroseksualiści, nie ma znaczenia orientacja. Jedną z ofiar AIDS była supermodelka, Gia Carnagi. Była zdecydowanie heteroseksualna – ale miała w życiu okres narkotykowy, podczas którego uprawiała też ryzykowny seks. Nie wiadomo, która z tych aktywności okazała się fatalna w skutkach, ale starcia z chorobą piękna kobieta nie przeżyła. Według amerykańskich statystyk, w 2016r 24 proc. nowo zarażonych to heteroseksualiści, z czego aż dwie trzecie stanowiły kobiety.

Ta strona korzysta z plików cookies. Sprawdź naszą politykę prywatności żeby dowiedzieć się więcej.

Akceptuję