Ta strona korzysta z plików cookies. Sprawdź naszą politykę prywatności żeby dowiedzieć się więcej.

Twój koszyk

Dodano do koszyka

Aktualnie Twój koszyk jest pusty.

Wykupując te badania zaoszczędzisz

Przejdź do kasy

3 główne mity na temat chudnięcia

3 mity na temat chudniecia
3 mity na temat chudniecia

3 główne mity na temat chudnięcia

POZNAJ 3 główne mity na temat chudnięcia

Fraza „jak schudnąć” wpisywana jest w internetowe wyszukiwarki (tylko po polsku) ok 30 tys razy miesięcznie. Tyle osób zmaga się z nadwagą i chce lepiej się czuć lub lepiej wyglądać. To się chwali – ale oprócz wiedzy „jak schudnąć” trzeba jeszcze wiedzieć, jak nie wpaść po drodze w różne pułapki.

Pytań do wujka Google jest w kwestii odchudzania sporo. Co jeść, żeby schudnąć. Czego nie jeść, żeby schudnąć. Jak ćwiczyć, żeby schudnąć. A nawet „jak schudnąć, kiedy nic nie działa”. Ta ostatnia fraza brzmi już dość rozpaczliwie... I, być może, właśnie wpisujące ją osoby najwięcej skorzystają na przeczytaniu tego teksu. Bo kiedy żadne próby schudnięcia nie przynoszą efektów, to coś musisz robić nie tak. Być może dałaś się zwieść któremuś z mitów na temat nadwagi, dość powszechnych zresztą.

Mit 1: żeby schudnąć, trzeba jeść mniej.

W wielu przypadkach, spożywanie za dużej ilości kalorii przez dłuższy czas rzeczywiście jest przyczyną nadwagi. Ale odwrócenie tego procesu – to znaczy jedzenie mniej – wcale nie jest receptą na sukces. Tak, zmiana diety będzie konieczna. Ale trzeba jeść nie tyle mniej, co... mądrzej!

Kiedy zmniejszasz dawkę kalorii i zaczynasz się głodzić, z początku widzisz efekty. Czasem nawet spektakularne – bo w ciągu zaledwie kilku dni tracisz dwa, a czasem nawet i trzy kilo. Ale potem utrata wagi zwalnia, by się całkiem zatrzymać – choć wciąż jesz jak ptaszek. Dlaczego?

Już wyjaśniamy. Po pierwsze, taka szybka utrata wagi nigdy nie oznacza spalenia tłuszczu – bo na to organizm potrzebuje znacznie więcej czasu. Takie szybkie ubytki wagi to redukcja zgromadzonej w tkankach wody. To raz. A dwa: metabolizm – czyli tempo przemiany materii – nie jest stały. Dostosowuje się do warunków. I kiedy zaczynasz się głodzić, Twoje ciało otrzymuje sygnał „przyszły ciężkie czasy, trzeba oszczędzać”. I zaczyna pracować na wolniejszych obrotach. Ty mniej mu dostarczasz paliwa, on mniej tego paliwa przepala.

I, choć głodząc się przez długi czas w końcu zmusisz swoje ciało do redukcji wagi, to zrobisz to kosztem niedoborów i... efektu jojo. Bo w końcu będziesz musiała zacząć więcej jeść. Nikt nie wytrzyma restrykcyjnej diety zbyt długo, nie płacąc za to zdrowiem. A kiedy zaczniesz jeść, zaczniesz też przybierać na wadze – i to bardzo szybko. Bo przemiana materii jest mało elastyczna i będzie pracowała na zwolnionych obrotach jeszcze przez jakiś czas.

Rozwiązanie: dieta tak, ale mądra. To znaczy, że musisz nie tylko zmienić skład menu w kierunku lżejszego, ale też tak zaplanować posiłki, aby.... jeść regularnie i często! Istnieje bowiem zjawisko, zwane termogenezą poposiłkową. To, że tuż po jedzeniu przemiana materii na krótko przyspiesza. Jeśli więc jesz często, utrzymujesz przemianę materii na wysokich obrotach. A jeśli do tego jesz pokarmy, które dostarczą Ci niewiele kalorii – jesteś w końcu górą. Przy odpowiednio skomponowanym menu możesz wręcz jeść więcej i wciąż tracić na wadze!

Mit 2: do schudnięcia wystarczy nie jeść pewnych rzeczy i ćwiczyć.

Tak zapewne myślą te osoby, które w wyszukiwarki wpisują zapytanie „czego nie jeść, żeby schudnąć”. Ale nawet najmądrzejsza dieta i regularne ćwiczenia nie zawsze wystarczą! A dokładniej: nie o dietę i nie o ćwiczenia chodzi – bo do sprawy trzeba się zabrać od zupełnie innej strony. Jakiej? Otóż, zdrowotnej!

Przybieranie na wadze nie zawsze jest wynikiem jedzenia za dużo czy ruszania się za mało. Co więcej, zdarzają się przypadki, że niczego nie zmieniasz w swoim jadłospisie i ruszasz się tyle samo, co kiedyś, ale i tak zaczynasz tyć! Dlaczego? Czynników może być kilka, ale jeden z częściej wystepujących to... spowalniająca pracę tarczyca.

Tarczyca to niewielki gruczoł, położony u podstawy szyi. Jej rozmiar nie oddaje jednak jej istotności: tarczyca produkuje hormony, które zawiadują całą przemiana materii i setkami różnych procesów w organizmie. To ona „mówi” sercu jak prędko ma bić, jelitom – jak szybko mają przesuwać pokarm, a mięśniom – jak mocno mają się kurczyć. To ona także mówi ciału, ile ma spalać kalorii. I kiedy tarczyca zaczyna pracować wolniej, mówi się że zaczyna być niedoczynna – a to oznacza, że jej hormonów jest za mało i odkładanie się kilogramów bez zmiany trybu życia i diety jest normalnych (dla niedoczynności) zjawiskiem. Kobiety, które zaczynają mieć z pracą tarczycy problemy, potrafią zupełnie bez powodu utyć nawet 5-6 kilogramów w ciągu kilku miesięcy!

Rozwiązanie: zanim podejmiesz jakiekolwiek dietetyczne decyzje, najpierw się przebadaj. Zrób to badanie: Podstawowy Pakiet Badań Tarczycy. Jego wyniki potwierdzą lub wykluczą spowalnianie pracy tarczycy, wykażą bowiem, ile hormonów tarczycy krąży w Twojej krwi. To badanie to tzw. niezbędne minimum. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, lepsze będzie to badanie: Pakiet Badań Tarczycy Hashimoto. Dlaczego? Ponieważ badanie podstawowe tylko wykrywa nieprawidłowości, ale nie mówi nic o przyczynie.To drugie badanie pozwala potwierdzić lub wykluczyć chorobę Hashimoto – najczęstszą przyczynę niedoczynności tarczycy u kobiet, zwłaszcza młodych. A już najdokładniejszym i najbardziej diagnostycznym badanie, pozwalającym dodatkowo przyjrzeć się wielu aspektom zdrowia, będzie Pakiet badań -Pożegnaj objawy niedoczynności i Hashimoto @niedoczynna.pl. Jest to autorski pakiet badań, opracowany przez Darię Kikoła, autorkę bloga niedoczynna.pl, która od lat walczy z niedoczynnością tarczycy i wspiera w tej walce innych . Ten pakiet pomoże: ocenić stan tarczycy, oszacować ogólny stan organizmu, potwierdzić lub wykluczyć chorobę Hashimoto oraz określić jej zaawansowanie, ocenić stan gospodarki cukrowo-insulinowej i pracę nadnerczy.

Mit 3: styl życia jest istotny podczas odchudzania, ale tylko w sensie ilości aktywności fizycznej.

Co to znaczy? Że wystarczy trzymać dietę i ćwiczyć, a waga spadnie. Ale, jak to w życiu, nic nie jest czarne i białe. Podobnie tutaj: czynników, sprzyjających chudnięciu – lub je blokujących – jest więcej.

Wiesz już, że trzeba jeść często i regularnie i że trzeba sprawdzić, czy tarczyca nie działa w partyzantce. Ale to, czego jeszcze nie wiesz, to fakt, że w odchudzaniu przeszkadza stres, niedosypianie, chroniczny ból i niektóre leki.

Kiedy żyjesz w ciągłym napięciu, rośnie ryzyko podjadania, a bycie na diecie czasem staje się trudne nad siły. Jedzenie ewolucyjnie ma na organizm działanie uspokajające, a działanie to potęguje się u osób, które jako niemowlęta były przystawiane do piersi na pociechę, jak tylko zapłakały. Badania potwierdzają, że chroniczny stres powoduje podwyższone ryzyko nadwagi i otyłości. Poza tym, w stresie pobudzony jest Twój układ endokrynny (wewnętrznego wydzielania) w sposób, typowy dla zestresowanej osoby. Wydziela się więcej kortyzolu i noradrenaliny. Kortyzol powoduje, że inaczej magazynowane są kalorie – pod jego wpływem są odkładane w tkance tłuszczowej na brzuchu.

Zestresowani ludzie gorzej też śpią. Brak snu, z kolei, lub niska jego jakość, też są czynnikami, zwiększającymi ryzyko otyłości i sprawiającymi, że organizm łatwiej magazynuje tłuszcz i niechętnie się go pozbywa. Niedosypianie podnosi też poziom hormonów stresu w organizmie – i tak wpadasz w błędne koło. Dodajmy do tego fakt, że u wiecznie niedosypiających ludzi dochodzi do zmian we florze bakteryjnej jelit – a to także ma wpływ na efektywność zarządzania kaloriami przez organizm.

Rozwiązanie: musisz nauczyć się radzić sobie ze stresem i starać się regularnie wysypiać. Na stres dobrym sposobem bywa sport, więc możesz połączyć walkę ze stresem z walką z kilogramami. Ale o sen musisz świadomie zadbać i skrupulatnie pilnować, by spać co najmniej 7 godzin na dobę. Nie tylko Twoje życie stanie się przyjemniejsze, ale też Twoje ciało będzie lepiej współpracowac w procesie odchudzania.

swisslab

doctors

420

placówek w całej Polsce

500

badań w ofercie

6000

przebadanych pacjentów

doctors